Strona główna

Korona Gór Polski
→ Wykaz szczytów
→ Szczyty KGP na mapie
→ Relacje i inf. praktyczne




KGPRelacje i informacje praktyczneWysoka



WYSOKA (1050 m n.p.m.)
Pieniny

N 49° 22.820'    E 020° 33.330'




Strona internetowa przeniesiona, zapraszamy na nowy adres
→ Groszki w drodze






























Relacja - 15 VIII 2007


       Z doborową ekipą w postaci Jaśka, Mery i Dawida, wykorzystując wolny z okazji święta dzień, pojechaliśmy w Pieniny, w naszą ulubioną ich część, czyli Małe Pieniny, mając przy tym na względzie zdobycie kolejnego szczytu do Korony Gór Polski. Wyjechaliśmy wcześnie rano i zrobiliśmy sobie postój w Niedzicy akurat wtedy, gdy zamek i Jezioro Czorsztyńskie wyłaniały się z porannych mgieł. Po "sesji zdjęciowej" na zaporze, skracając drogę przez pobliskie miejsowości, dojechaliśmy do Szczawnicy. Wybraliśmy niebieski szlak spod schroniska "Orlica", by iść widokowym grzbietem wprost na Wysoką. Ostatni raz niektórzy z nas byli tu dobrych siedem lat temu i w pamięci mieli niezwykle urokliwe miejsca tej części Pienin. Widoki nie zmieniły się, uległa jednak zmianie ilość osób na tym mało uczęszczanym wtedy szlaku. Cóż, góry zrobiły się chyba modne, gdyż większość mijanych osób zdecydowanie wybrała się w góry spacerowo. Mijając Szafranówkę (na Palenicę, z powodu dzikich tłumów, nawet nie zwróciliśmy uwagi), Cyrhle i Wysoki Wierch, robiąc chwilowy postój w schronisku pod Durbaszką, doszliśmy w końcu na Wysoką. I tu kolejne zdziwienie - na górę prowadzą metalowe schodki, poręcze i inne udogodnienia, sam zaś szczyt ogrodzony jest metalowymi barierkami. Aż łza się w oku zakręciła na ostatnie wspomnienie pobytu tutaj, gdy jeszcze tych "ułatwień" nie było. Wtedy byliśmy tu sami, teraz trudno było zrobić dobre zdjęcie bez ludzi, barierek, czy nawet wyjątkowo uciążliwych, dziwnych much, które akurat szczyt sobie upodobały.
Ze szczytu zeszliśmy zielonym szlakiem, początkowo stromo, potem przez urokliwe łąki Rówienki. Skorzystaliśmy z okazji, by posiedzieć na trawie, powygłupiać się i pogapić po prostu na malownicze okolice bazy namiotowej. Potem przez wąwóz Homole zeszliśmy do Jaworek, perfidnie nie płacąc za tę, wątpliwą dosyć, "atrakcję". Przy okazji wybieraliśmy króla i królową wąwozu Homole, a pod uwagę braliśmy rodzaj obuwia. Im mniej nadawało się do łażenia po kamieniach (klapki, buty na obcasach), tym osoba miała większe szanse na tytuł.
Z Jaworek podjechaliśmy busem do centrum, a stamtąd ścieżką wzdłuż Grajcarka doszliśmy do Dunajca i naszego parkingu. Jeszcze tylko wieczorny obiad w knajpce nad jeziorem i już wracaliśmy do domu. Przy okazji zaplanowaliśmy wstępnie październikowy wypad na Trzy Korony i Sokolicę, gdy nie będzie już tu ludzi i gdy przełom Dunajca będzie jesiennie kolorowy.



Trasa:
   Szczawnica - Schr. Pod Orlą - Szafranówka - Cyrhle - Wysoki Wierch (bez szlaku) -
- Schr. pod Durbaszką - Durbaszka - Wysoka

   Wysoka - Rówienka - wąwóz Homole - Jaworki